Jestem synem mego ojca Jestem ojcem mego syna Ka¿dy z nas osobno wziêty Ca³¹ resztê przypomina
Nie potrafiê siê odró¿niæ Od swej w³asnej jego twarzy Chocia¿ twarz zupe³nie inna Mo¿e czasem mi siê marzy (mo¿e czasem...)
Ojciec ojca mego ojca Patrzy na mnie z g³êbi ¿ycia Choæ ju¿ nie ma ani cia³a Ani ducha do ukrycia
Dam mu swoje w³asne rêce Dam mu moj¹ w³asn¹ g³owê Niech po¿yje sobie jeszcze I niech czasy pozna nowe
Skoro tak siê pcha do œwiata I nie daje mi spokoju Niech pole¿y w moim ³ó¿ku Niech postoi w przedpokoju
Nic mu wiêcej daæ nie mogê Choæ jest przodkiem mego przodka Ni¿ to ¿ycie przypadkowe Które mnie samego spotka
Jestem synem mego ojca Jestem ojcem mego syna |
|